Jak „to” się zaczęło?

Najpierw była moja ciekawość. Potem nazywałem to eksperymentem . Po jakimś czasie zaczął we mnie wzbierać lęk o własne zdrowie psychiczne. Kolejnym etapem, próbą poradzenia sobie z tym, z nocy na noc, rosnącym ciężarem, była próba zdemaskowania samego siebie, złudności moich przeżyć. W końcu wbrew logice zdarzeń , przestałem wierzyć w to co mówią do mnie moi senni przewodnicy mimo, że wciąż podróżowałem w snach i nie chciałem przestać.

Aż przyszedł dzień w którym stojąc przed lustrem, ja pięćdziesięcioletni mężczyzna, poczułem się jak bezradne dziecko .

Oszukano nas?

Od wieków nauczyciele, kapłani wszystkich religii karmili nas gotową wiedzą. Żyliśmy cudzym doświadczeniem. Staliśmy się tworem wszystkich wpływów i nie ma w nas niczego osobistego. Żadnego autentycznego doświadczenia metafizycznego. Zapewniano nas, że jeżeli dopełnimy obrzędów, powtórzymy zalecone rytuały i modlitwy, stłumimy pragnienia to odnajdziemy drogę do Źródła.

Tymczasem droga jest nadspodziewanie prosta! Strona, na której Państwo jesteście, opowiada historię mojej podróży do własnego wnętrza. Do naszego wspólnego Źródła.

Metoda jaką się posłużyłem to sen w jego wszystkich wymiarach i na wszystkich jego poziomach.

Trudno w to uwierzyć? Czyżbym był zatem tym przysłowiowym głupcem, który przypadkiem odsłonił tajemnicę będącą na wyciągniecie dłoni?

Musiano znać tę Prawdę! Nie chciano jej nam wyjawić, bo wszyscy są wobec niej bezsilni!!!

Jednego jestem pewien, pokładając ufność w mądrości innych utraciliśmy swoją wolność!

Gdyby ogół miał dostęp do tego, co jest po drugiej stronie dziennej świadomości, nikt nie mógłby pozbawić nas niezależności sądów. Nikt nie mógłby nas oszukać. Pomiędzy świadomością jaką mamy we śnie a świadomością dzienną czy inspiracją jakiej doznają artyści w czasie tworzenia swoich dzieł nie ma wyraźnej granicy. Dlatego pozwoliłem sobie na poparcie tej tezy, zapoznać Państwa, na samym początku pierwszej księgi, z moją twórczością „dzienną”. Pokuszę się o stwierdzenie, że tak naprawdę śnimy przez cały czas. Wrażenia dnia jedynie zagłuszają ciągłą relację z naszym wnętrzem. Dlaczego więc lekceważymy wewnętrznego obserwatora, Świadomość?

Pozwolę sobie zacytować J.Krishnamurtiego. Wiele takich cytatów i odniesień do samodzielnie myślących poszukiwaczy Źródła znajdziecie Państwo na stronach tej strony i moich książek:

„Świat przyjmuje i stosuje tradycyjne podejście. Pierwotną przyczyną bezładu w nas jest szukanie rzeczywistości przez kogoś nam obiecanej; idziemy mechanicznie za kimś, kto zapewnia nam wygodne życie duchowe . Jest to niezwykle dziwne , że choć większość z nas przeciwstawia się tyrani politycznej czy wszelkiej formie dyktatury, w tym wypadku przyjmuje cudzy autorytet i poddaje się tyrani , by zwichnąć swój umysł i wykrzywić swą drogę życia. Jeśli jednak całkowicie odrzucimy(i to aktywnie a nie tylko rozumowo) wszelkie tak zwane autorytety duchowe , wszelkie obrzędy, rytuały i dogmaty, to stwierdzimy, że znajdujemy się w konflikcie ze społeczeństwem, tracimy szacunek społeczny. Ale zasługująca na szacunek istota ludzka nie może żadną miarą zbliżyć się do rzeczywistości, która jest nieskończona i niezmierzona”.

J.Krishnamurti „Wolność od znanego”

Cokolwiek sądzimy o nauczycielach takich jak Krishnamurti nie da się zaprzeczyć, że aby wyrwać się ze społecznego transu konsensusowego musimy stać się ekscentryczni jeżeli nie na płaszczyźnie społecznej to przynajmniej na płaszczyźnie wewnętrznego rozumienia rzeczywistości .

Przed laty Terence McKenna wysunął hipotezę głoszącą, że stymulatorem rozwoju ludzkości były substancje psychodeliczne dostępne w naturze. Pozwolę sobie tę teorię poddać w wątpliwość. Największym stymulatorem dostępnym każdemu, w każdym miejscu i o każdej porze był sen i to co nazywam w swoich relacjach podróżą nocną, śnieniem. Sądzę, że wykazałem dość dobrze, że drugiej strony można zapytać o wszystko; o podstawy bytu i o to jakich wyborów dokonać w życiu. Jednym słowem przez tysiące lat swojej historii ludzie byli prowadzeni przez przewodników, przewodników których spotykali w swoich snach. Jestem przekonany, że w czasach kiedy ludzkie umysły nie były zanurzone w falowej mgle emitowanej z elektromagnetycznych nadajników, przekaz senny był o wiele wyraźniejszy i jeżeli nawet nie dominujący to przynajmniej równorzędny świadomości dziennej naszych przodków.

Mentalne odcięcie nas od tej wiedzy, zdeprecjonowanie źródła jej pozyskania jest największym nadużyciem elit jakiego kiedykolwiek dokonały na swoich poddanych.

Wprowadzenie mentalnych zapór mówiących, że po tamtej stronie snu możemy zostać uwiedzeni przez Szatana jest najbardziej spektakularnym oszustwem w historii ludzkiej cywilizacji!!! Zainstalowano w naszych głowach „druty kolczaste” po to aby władać naszymi jaźniami. Jako namiastkę naturalnego sposobu rozwoju naszej duszy, przewodnictwa wyższej Świadomości, podano nam religijną papkę spreparowaną przez nauczycieli podobnych nauczycielom molierowskiego mieszczanina pragnącego stać się szlachcicem. Nauczyciele ci wolą patrzeć jak się między sobą nienawidzimy i zagryzamy, podobni wściekłym psom, niż pokazać nam właściwą drogę!!!!!

Jestem głęboko przekonany ,że każdy kto uzmysłowi sobie bliskość Źródła naszej świadomości już nigdy nie będzie nadużywał możliwości jakie niesie z sobą posiadanie ludzkiego ciała.

Transgresję rzeczywistości jawy jakiej dokonujemy zapamiętując sen indukowany osobistym pytaniem lub intencją, zapamietujęc takie sny po to aby wśnić się jeszcze głębiej w element snu właśnie zapamiętanego nazwałem progresją senną. Snem progresywnym.

„Ten, który nie drży, się nie wzdraga, nie drga, nie dygoce, się nie trzęsie, nie waha, nie chwieje- ten, kto nie przechodzi tych wszystkich stanów, ten jest schronieniem.

Wszak dający schronienie, jak wiadomo, nie posiadają żadnego drżenia, wzdragania się, drgania, dygotania, trzęsienia się, wahania, chwiania, ani też nigdy nie przechodzą takich stanów.

Ten, kto się wyuczył, bo mu nakazano, nie jest mędrcem. Ale ten, kto wszystko zliczył, kto poznał, ten jest schronieniem. Tak oto rzekł święty, wieszcz Mankhaliputra.”

Hymny wieszczów. Isibh11

Najnowsze Publikacje

Digitus in oculo

Choronzon 333

Erich Fromm pisze: „Świat nasz staje się zbiorem martwych artefaktów; od syntetycznej żywności do syntetycznych organów, cały człowiek zmienia się w część maszynerii, którą kontroluje i przez którą równocześnie sam jest kontrolowany. Nie ma żadnego planu, żadnego celu...

czytaj dalej

Wizyta

As-salik powiedział: Chciałbym wejść do domu odwiedzanego i do tego sławnego miejsca. Abraham odpowiedział: Ta siedziba ma swoje warunki określone w Świętej Księdze. Powiedziałem do niego: Wprowadź mnie do siedziby, abym mógł na nią patrzeć! Abraham przywołał Saturna,...

czytaj dalej

Paweł i Gaweł……

Istnieją ludzie, którzy nie odczuwają pragnienia nieśmiertelności i wzdragają się na myśl o siedzeniu na obłoku i grania na harfie przez dziesięć tysięcy lat! Jest też dość niewielu takich, którzy są tak udręczeni przez życie albo są tak zdegustowani swoim własnym...

czytaj dalej

GAZETA DLA PUSTELNIKÓW

Co dzieje się o 15.00 , w godzinie miłosierdzia ?

Co dzieje się o 15.00 , w godzinie miłosierdzia ? Wracam z małego miasteczka do swojego miasta. Idę (!) tędy co zawsze , wąską drogą przebiegająca przez stare wsie i osady. Niestety odkąd Budowniczy dróg i mostów(Pontifex) zbudował po lewej stronie autostradę, aby...

czytaj dalej

Czy Bóg nas kocha

Czy Bóg nas kocha , a może to jedynie iluzja stworzona przez wieki dociekań pobożnych religiantów ? Podsumowaniem całej nocy, barwnych dość neutralnych snów,  jest taki oto finał. W prostokątnej brytfannie, wypełnionej w niewielkiej części wodą układam pierwsze kurze...

czytaj dalej

Metatron

Eksploracja poziomu 8/3. To złoty , królewski , najwyższy poziom Przejawienia należący do poziomu brahmanicznego8. Jest wyższy od poziomu Wielkiego Czarnego 8/1 i poziomu Nicości 8/2. Od Szczeliny 8-12 oddziela go Granica8/9 czyli Paroket. To najstarsza dusza...

czytaj dalej

GLOSARIUSZ

Nie znaleziono żadnych wyników

Nie znaleziono szukanej strony. Proszę spróbować innej definicji wyszukiwania lub zlokalizować wpis przy użyciu nawigacji powyżej.

POSZUKIWANIE PRAWDY

Karty Świadomości.
Część I

Rozpocznę całe przedstawienie od ukazania struktury Świadomości, od Jej „góry” czy raczej „głębi”, czegoś w rodzaju „podszewki” tego co przejawione czyli od tego co istnieje obiektywnie, od... Nieprzejawienia! Struktura którą wam prezentuję jest warstwową strukturą...

Karty Świadomości.
Wstęp

Karty jako narzędzie poznania tendencji rzeczywistości, w której jesteśmy zanurzeni. (UWAGA! Tekst jest stanowczo za długi, dlatego został podzielony na części). Teraz zrobię coś, co z punktu widzenia znawców kartomancji jest nie lada zuchwałością! Co ten cały......

Czy leci z nami pilot?
Czyli nie całkiem kontrolowane opętanie

Czy na pewno jesteśmy w stanie kontrolować to, co dzieje się z nami w trakcie medytacji/śnienia, a potem to, co w nas zachodzi pod ich wpływem pomiędzy takimi doświadczeniami? Proces rozpadu ego, raz rozpoczęty, toczy się już bowiem potem nieprzerwanie. Kontrola nad...

VICUS LUSORUM

Fraktale cz.II

„Niektóre prawdy są dla naszego umysłu tak bliskie i tak oczywiste, że wystarczy nam oczy otworzyć, aby je dojrzeć. Za taką uważam tę ważną prawdę, że […] wszystkie ciała, które składają się na potężną budowę świata, nie mają żadnego samodzielnego istnienia poza...

Christus verus Luciferus cz. V

Cz.V Warta zapamiętania jest symboliczna rola substancji odurzającej w procesie zmartwychwstawania! Czy nie miała być symboliczną przestrzenią dla Zmartwychwstawania? Transsubstancjacji ? Alchemicznego opus magnum ? Świadomością Źródłową? Zapewne tak. Możemy zatem...

Christus verus Luciferus cz. IV

Cz. IV Obudziłem się rano. Zupełnie niczego nie pamiętam, leżę dłuższą chwilę, wspominam wczorajszy dzień, ale po chwili dociera do mnie, że to, co przez chwilę po przebudzeniu brałem za wspomnienie wczorajszego dnia, to realny (5!) sen, który był odpowiedzią na...

Najnowsze WIDEO

"Ci" jest dźwiękiem, który oczyszcza karmę wraz z jej myślokształtami. Wiedza o jego działaniu pochodzi z jednego ze snów opisanych w ostatniej Księdze Krajobrazów - Codex Gigas.