Muhja ad-Din Ibn’Arabi

                                                Droga do Pana Mocy

 

Każdy z proroków objawia jakiś szczególny aspekt boskiego przekazu i „przemawia” w „języku” tego aspektu. Święci, którzy spełniają te doskonałe zależności, są zatem spadkobiercami proroków, którzy jako pierwsi je objawili.

 

Najpierw opiszę ci, przyjacielu, naturę drogi do Niego, a potem powiem, jak do Niego przybyć i stanąć przed Jego obliczem, i co On do ciebie powie, gdy zasiądziesz na dywanie jego wizji.

Muszę najpierw zapoznać cię z wiedzą o Sferach i z tym, co każda z nich implikuje. Sfera (mawatin) to określenie podłoża chwili, w której rzeczy zaczynają istnieć, a to, czego doświadczamy, naprawdę zachodzi. Musisz wiedzieć czego chce od ciebie Prawda w każdej ze Sfer, abyś mógł pospieszyć ku niej bez wahania i bez oporu.
Wszystkie sfery, choć jest ich wiele, wywodzą się z sześciu.

Pierwsza Sfera jest [przed-bytem, w którym zadano nam pytanie:] „Czyż nie jestem twoim Panem (Pytanie to „zadaje” Przed-byt sobie samemu jako Pierwszemu, który się oddzielił od Nieprzejawienia jako ja bytujące Pierwszego Oddzielającego się -JB)

Druga Sfera to świat, w którym teraz żyjemy.

Trzecia Sfera to Między- Byt, przez który podróżujemy po mniejszej i większej śmierci. (Obszar od <10 do 1 i z powrotem. JB)

Czwarta Sfera jest Zmartwychwstaniem na Ziemi Przebudzenia i powrotem do pierwotnego stanu.

Piąta Sfera jest Ogrodem i Ogniem. (Nicość 8/2. Ogród to forma przejawieniowego istnienia Ognia)

Szósta zaś jest Piaszczystą Wydmą (Produktem „pracy” Kryształowego Wiru 8-12, czyli wstępem do formowania się Przejawieni 1-8 w Nicości 8/2- JB) poza Ogrodem (Przejawienie jako Szechina -Ogród Świętych Jabłoni – JB).

W każdej z tych Sfer są miejsca będące Sferami w Sferach, a ich pojęcie w ich wielorakości nie leży w ludzkim możliwościach.

W naszej sytuacji wystarczy wyjaśnić Sferę tego świata, który jest miejscem odpowiedzialności, próby i pracy (Którą wykonuje ‘ja’ aby zrozumieć swoja urojeniową oddzielność od Nieprzejawienia- JB)

Nie ma w niej miejsca odpoczynku, jak tylko Ogród albo Ogień, a każdy Ogród i Ogień są na miarę swojego człowieka […]

(Oddawaj się swojej wybranej praktyce duchowej).

Bóg podda cię próbie, rozpościerając przed tobą kolejne stopnie królestwa. Będzie to dla ciebie zobowiązaniem.

( Oddawaj się duchowym ćwiczeniom /dikr-rozpamiętywanie przymiotów/cech/mion Boga/, aż świat wyobrażeń zaniknie, a odsłoni się przed tobą świat abstrakcyjnych pojęć wolnych od materii […] póki Rozpamiętywany ci się nie objawi i rozpamiętywanie nie zostanie przez rzeczywistą Jego percepcję […] to jest esencją nie tylko kontemplacji, ale i snu.

Najpierw odkryjesz tajemnice świata minerałów. Jeżeli ulegniesz fascynacji tym światem, Poznasz sekret każdego kamienia, jego szczególne szkodliwe i dobre przymioty. Jeżeli ulegniesz fascynacji tym światem, wciągnie cię w pułapkę i zostaniesz wygnany od Boga. Jeśli jednak porzucisz to i oddasz się praktyce, i schronisz się u boku Rozpamiętywanego, uwolni cię On i otworzy ci świat roślinny.
Wszystko, co zielone, będzie cię wołać i zdradzi swoje szkodliwe i dobre przymioty […]
A jeśli się tam nie zatrzymasz Bóg odsłoni przed tobą świat zwierząt. Powitają cię i zapoznają ze swoimi szkodliwymi i dobrymi przymiotami.
Zważ na to: jeśli uświadomisz sobie, że wszystkie te światy związane są z tą samą praktyką (dikr), której ty się oddajesz to znaczy, że twoje postrzeganie jest wyobrażeniem, nie rzeczywistością.To twój własny stan odbity we wszystkim, co istnieje. Kiedy jednak dostrzeżesz we wszystkich rzeczach odmianę ich własnego dikr, będzie to znaczyło, że twoje postrzegania jest rzeczywiste. Szczebel, na którym rozpada się porządek natury, i w tych światach towarzyszyć ci będzie stan skupienia się w sobie (qabd).

Potem Bóg ukaże ci świat, w którym życie otrzymuje tchnienie siły życiowej, i jak to wpływa na każdą istotę zgodnie z jej predyspozycjami. […]
A jeśli się na tym nie zatrzymasz, zostaną ci ukazane „znaki na powierzchni”. Nawiedzą cię groza i różnorakie stany. Zobaczysz wyraźnie aparat transformacji: jak zwarte staje się delikatne i na odwrót.
A jeśli się na tym nie zatrzymasz, dane ci będzie widzenie światła od rozrzuconych iskier (Iskry te pokazuje nam w snach Dusza 7 a są odpryskami Kryształowego Wiru 8-12. JB), i trzeba będzie zasłonić się przed nimi (Granica 8/9. JB)
Nie obawiaj się i trwaj przy dikr, jeśli bowiem tak uczynisz, nie spotka cię katastrofa.

Jeśli się na tym nie zatrzymasz, Bóg odsłoni przed tobą światło wschodzących gwiazd i formą porządku wszechrzeczy. I ujrzysz bezpośrednio adab, właściwe postępowanie, przy wejściu w Boską Obecność, i adab przy stawaniu przed Rzeczywistym, i adab przy opuszczaniu Jego Obecności, aby powrócić do Stworzenia. Ujrzysz też wieczną kontemplację w różnych aspektach Boskich Imion (cech-JB) […] wszystko bowiem co odchodzi od aspektu Objawionego, trafia do aspektu Ukrytego. Esencja jest jedna i nic nigdy nie ginie. […]

Poznaj też zatem właściwy sposób brania i dawania, kurczenia i rozszerzania; dowiedz się jak chronić serce, miejsce, miejsce, które nawiedzają stany, przed zniszczeniem w ogniu; i tego, że wszystkie linie są kołami i nie ma prostych. […]
A jeśli się na tym nie zatrzymasz, Pan objawi cię stopnie nauk spekulatywnych, idee logiczne i spójne, oraz formy kłopotliwych pytań, które mącą zdolność pojmowania. Ukaże różnice pomiędzy domniemaniem a wiedzą, narodziny możliwości między światem duchowym i fizycznym, przyczynę tych narodzin, tchnienie Boskiej Tajemnicy w domenę Jego troski płynącej z miłości, przyczynę wyrzeczenia się świata czy to własnym wysiłkiem, czy w inny sposób.

(Ibn’Arabi przyjmuje w swoim wykładzie koncepcję, że istnieje przyczyna, która leży u podstaw przejawiania się Nieprzejawionego i mówi o miłości Boga, które to atrybuty są jedynie naszym ludzkim sposobem doświadczenia tych stanów. Określenia te ludzie nadają Nieprzejawionemu poprzez analogię do znanych sobie odczuć i koncepcji, najwznioślejszych, na jakie się mogą się zdobyć, ale wciąż pozostają one jedynie ludzkim światem doświadczeń. JB)
A jeśli przy tym się nie zatrzymasz, ukaże ci się świat kształtowania, ozdób i piękna, co wśród świętych form jest godne rozpamiętywania przez rozum. […] Z tego właśnie poziomu czerpią pokarm poeci, podczas gdy poprzedni daje go kaznodziejom.

A kiedy i tu się nie zatrzymasz, Bóg objawi ci stopnie qutab. Wszystko, co zaobserwowałeś poprzedni pochodzi ze świata lewicy, a nie prawicy, jest to miejsce dla serca. Kiedy ten świat zostanie ci objawiony, poznasz odbicia i nieskończoność nieskończoności, i wieczność wieczności, i porządek istnień, i to jak wlewa się w nie byt. Otrzymasz boskie mądrości i moc ich zachowania i zdolność przekazywania ich mędrcom. Dostaniesz też moc symboli i widok na całość, władzę nad zasłoną i odsłanianiem.

A jeśli i na tym się nie zatrzymasz, Pan odsłoni przed tobą świat gorączki i gniewu, i gorliwości prawdy i fałszu; fundament widocznych różnic na tym świecie, odmienność form, niezgodę i nienawiść. (Ibn’Arabi nie zdradza w tym miejscu, że niezgoda i nienawiść jest cechą, którą posiada w sobie Nieprzejawiony niezbędną do tego, aby mógł stanąć z sobą w opozycji jako Pierwszy Oddzielający się. Nie ma to nic wspólnego z gniewem niezgodą i nienawiścią, jaką ludzie znają. To proces boski pozbawiony notacje etycznych. Kolejne etapy są jedynie formami erystycznymi zmierzającymi do tego wniosku, o którym mówię. JB)

Gdy i wtedy się nie zatrzymasz On ukaże ci świat zazdrości i odsłonę Prawdy przed doskonalszymi z jego twarzy; poznasz mądre opinie, prawdziwe szkoły i objawione tradycje; i już jako wiedzący zobaczysz, że Bóg Najwyższy upiększył je najcudowniejszymi ozdobami.

A jeśli i wtedy się nie zatrzymasz, ukaże ci się świat godności, spokoju i siły; świat podstępu, tajemnic i sekretów.

Jeśli i ta sfera cię nie zatrzyma, Pan wprowadzi cię w świat zdziwienia, bezsilności, niemożności i skarbnic uczynków. A to jest najwyższe niebo.

A jeśli i na tym nie poprzestaniesz, Bóg odsłoni przed tobą Ogrody; ich coraz wyższe tarasy i wzajemne przeplatanie się, i będziesz mógł porównać przyjemności, jakie w nich czekają. I staniesz na wąskiej ścieżce nad krawędzią piekł; i spojrzysz na wiodące w dół stopnie, zobaczysz, jak się przeplatają ze sobą, i porównasz cierpienia, jakie na nich czekają.

(Dawne tradycje mistyczne wspominały o mości wąskim jak ostrze miecza, z którego ma runąć każdy śmiałek, który wkraczając nań zachowa strach, pożądanie czy jakiekolwiek wyobrażenia na temat Boga i jego Przejawienia. Tę samą myśl podejmuje Castaneda, kiedy pisał o skakaniu z urwiska, uczniów Don Juana. Ten, który nie ulegnie projekcjom umysłu nie runie w przepaść urojeniowości minusowej. W moich snach pojawiała się najczęściej forma kabalistyczna tego stanu. Polaryzacja względem Szczeliny 8-12, kiedy stałem do Niej twarzą w twarz, nie stając pod żadnym innym kątem odbiegającym od prostego, mogłem ruszyć w kierunku Kryształowego Wiru i Nieprzejawionego Androgyna; JB)

A jeśli tam także się nie zatrzymasz, Bóg ukaże ci jedno z sanktuariów, gdzie duchy wtapiają się w Boską Wizję, upojone nią i zadziwione. Ogarnęła je moc ekstazy, a ich stan pociągać cię będzie nieodparci. (Sny o pijanym lub pozbawionym rozumu (!) Ojcu pochodzą właśnie z tej sfery. Kiedy Źródło Świadomości śni się nam jako wciąż rozdwojona androgyniczna forma często przyciąga nas do jednej z nich chęć zjednoczenia się , często sen przedstawia ją jako ekstatyczny akt seksualny z Bogiem/Boginią. JB)

Jeśli odeprzesz i tę pokusę, ujrzysz światło, w którym nie zobaczysz nic, tylko samego siebie. Ogarnie cię wielki zachwyt i głęboka miłość i znajdziesz w nim szczęśliwość w Bogu, jakiej dotąd nie zaznałeś. Wszystko, co wcześniej widziałeś, zmaleje w twych oczach i będziesz się kołysał jak lampa.

Jeśli i na tym się nie zatrzymasz, Pan objawi ci formy snów Adama, I uniosą się zasłony. I opuszczą się zasłony. A mają oni szczególny hymn, który słysząc, rozpoznasz; i nie będziesz poruszony. Ujrzysz wśród postaci i własną i po tym poznasz chwilę, w której się znalazłeś.
(Ten hymn to dźwięk Kryształowego Wiru 8-12, który czym bliżej wewnętrznego horyzontu zdarzeń rdzenia Nieprzejawienia tym daje się słyszeć mistykowi jako coraz wyższy dźwięk. Od początkowego dźwięku przypominającego bicia dzwonu słyszanego od strony przejawieniowej granicy 8/9 (Zasłony Bytu-Paroket) poprzez krzyk przypominający głos drapieżnego ptaka na tej granicy do wysokiej wibracji, którą możemy słyszeć albo widzieć(!) właśnie jako migotliwy wir kryształów).

Jeśli i na tym nie poprzestaniesz, Pan odsłoni przed tobą Tron Miłosierdzia, na którym jest wszystko. (W snach które opisałem w Mojej Księdze Umarłych, opisuję odczucia, jakich doświadczałem siedząc na Tronie Miłosierdzia, byłem zawstydzony tym, że dopuściłem do tego, aby ci, od których doznałem krzywdy musieli mi ją zadać! I to ja potrzebowałem z ich strony wybaczenia! JB)
Patrząc na to, pojmiesz, jak pełna jest twoja wiedza; co więcej, nie ma świata ni istoty, której byś tam nie widział. Szukaj siebie we wszystkim; jeżeli się odnajdziesz, poznasz swoje przeznaczenie i miejsce i granice, jakie ci wyznaczono; a także, które z Boskich imion (cech) przybiera twój Pan, i gdzie bytuje twoja gnoza i świętość-formę twojej niepowtarzalności.

Jeśli i tam się nie zatrzymasz, Pan ukaże ci Pióro, Pierwszy Intelekt, mistrza i nauczyciela wszystkiego. Zbadasz jego ślady i poznasz wiadomość, jaką niesie; będziesz świadkiem jej przemiany i przyjmowania, i uszczególniania rozległej wiedzy od anioła an-Nuni.

[Kiedy Tron nazwiemy Tablicą intelekt możemy faktycznie nazwać Piórem. Jak uczą nas ny imiona aniołów są ich funkcjami a nie imionami w naszym rozumieniu. Ibn’Arabi umieszcza w swoich wywodach najwyższy poziom wiedzy ludzkiej 8/1-kolor srebrny (w kabale określany jako 11 nieistniejąca w praktyce sefira Daat)dużo wyżej niż wynika to ze snów. Można by się było zgodzić, jeżeli chodzi o jej boską część, która wynika z Nieprzejawienia 8-12. Trzeba również pamiętać o tym, że poziomy Nieprzejawienia są dostępne, nam ludziom w formie symbolicznej albo intuicyjnej -wglądowej i ich kolejność w pewnej mierze zależy od akcentów, jakie stawia kultura, w której mistyk się wychował, w zasadzie patrząc od strony Boga wszystko jest immanentne a od strony człowieka transcendentne. JB]

Jeżeli zaś i to cię nie zadowoli, będziesz poddany oczyszczeniu, potem usunięty, następnie zatarty i zmiażdżony, a wreszcie unicestwiony. Kiedy ustaną skutki oczyszczenia i tego, co dalej nastąpiło, zostaniesz potwierdzony, potem przywrócony i utrwalony, zebrany w jedno i przypisany; i przyznane ci zostaną szaty honorowe, jakich wymaga twoja pozycja- a jest ich wiele.

(Myli się ten kto sądzi, że na końcu drogi czeka mistyka splendor i zaszczyty w ludzkim rozumieniu. Czeka na niego pokora i zgoda na wszystko, co będzie go spotykało na drodze życia, w świecie przejawionym, wynikająca ze zrozumienia Konieczności. Powyższy akapit z dzieł Ibn’Arabiego mówi o doświadczeniu rozkawałkowania mistyka, doświadczeniu znanym również w szamanizmie i w śnieniu progresywnym, mowa jest również o ponownej restrukturyzacji już nie na jego, ludzkich warunkach a na sposób, w jaki najlepiej służył będzie dalszemu działaniu jako „boska, posłana maszyna” JB)

A potem powrócisz na swoją drogę i przyjrzysz się wszystkiemu, co widziałeś w różnych postaciach, aż znajdziesz się na powrót w świecie twoich ograniczonych ziemskich zmysłów. Albo tez zatrzymasz tam, gdzie byłeś nieobecny, przeznaczenie każdego poszukującego zależy bowiem od drogi, którą przyszedł. […]

Każdy z poszukujących doświadczenia doświadczy prędzej czy później wpływu stanów i wzajemnego przenikania się światów, ale zobowiązany jest przejść od tego etapu do etapu boskiej mądrości pojawiającej się w granicach zwyczajnych, ziemskich zasad. Pozna tajemnice transcendentalności zwykłego porządku, a zdarzenia nadzwyczajne będą mu towarzyszyć jak zwyczajne. Z każdym oddechem i bez końca będzie mówił; „Panie mój, Którego oddech obraca kulę niebios, przydaj mi wiedzy”, niech dąży do tego by jego chwila była oddechem Pana. Kiedy ogarnie go wpływ Chwili, będzie mu to dane. Niech się jednak strzeże odurzenia, ale nich go nie zapomina, albowiem będzie mu to potrzebne, aby nauczać.

Artykuły powiązane:

Metafizyka eksperymentalna. Część I. Sufizm

Rozkawałkowanie mistyczne I

Moja Księga Umarłych