Misteria w Eleuzis odprawiane były przez 2 tysiące lat, od około XV w. p.n.e. do 391 n.e. oficjalnie (zakazane zostały przez cesarza Teodozjusza), później odbywały się potajemnie. Należały do najważniejszych i najświętszych kultów religijnych świata greckiego. Aby uczestniczyć w obrzędach należało mówić po grecku i być w stanie czystości rytualnej. Wtajemniczenia mógł dostąpić każdy: bez względu na status społeczny (wolni i niewolnicy), płeć czy pochodzenie. Możliwość uzyskania wtajemniczenia wiązała się z tzw. czystością serca.
Dokładnej tajemnicy misteriów nikt z wtajemniczonych nie wyjawił ponieważ było to karane śmiercią. Niektórzy, nowo wtajemniczeni, tacy którzy w widoczny sposób okazywali lekceważenie wobec przyjętego wtajemniczenia zostawali zabici już w chwilę po wyjściu z podziemi.
“Wśród starożytnych religii misteryjnych szczególne miejsce zajmował kult Demeter i Persefony, Matki i Córki, którego manifestacją były coroczne misteria w attyckiej miejscowości Eleusis. Udziałem inicjowanych, którzy doświadczyli błogosławionej wizji, miała stawać się szczęśliwość zarówno na tym, jak i na drugim świecie. Mówiąc słowami Cycerona, w Eleusis objawiano, jak żyć w radości oraz umierać z nadzieją. Misteria eleuzyjskie przetrwały niemal dwa tysiące lat – ich kres nastąpił dopiero w czasach bizantyjskich, z rozpowszechnieniem chrześcijaństwa. Słyszał o nich każdy, kto mówił po grecku, choć istoty obrzędów pilnie strzeżono przed profanami. Co zdecydowało o tak wielkim znaczeniu Eleusis dla duchowych potrzeb Greków? Odpowiedzi szukać można jedynie w próbach określenia nie tylko charakteru, okoliczności i składników eleuzyjskiej wizji, lecz przede wszystkim tego, kim bądź czym były Demeter i Kore i jaka była treść prawdziwej tajemnicy misteriów — eleuzyjskiego arreton. Kerényi analizuje kult dwóch bogiń, poczynając od interpretacji mitu o porwaniu Persefony i żałobie jej matki Demeter, poprzez zastosowanie teorii archetypów (boginie jako archetyp Matki i Córki), aż po refleksje nad treścią tajemniczych obrzędów, by wykazać, że w pewnym, najbardziej uniwersalnym, sensie sekretne znaczenie eleuzyjskiego kultu dotrwało do naszych czasów i jest nam dostępne.”(Ze wstępu do książki Karla Kernyi-Eleusis. Archetypowy obraz matki i córki)

https://histmag.org/Mysterion-znaczy-tajemnica-misteria-w-Eleusis-4995

Sny o wtajemniczeniu w Eleuzis:
We trzy osoby klęczymy w jednym rzędzie, chciałem aby mnie klęczącego pośrodku wielka łycha (jakby koparki) podniosła ku górze. Ale powiedziano nam trzem, że najpierw mamy wszyscy trzej coś wypić a dopiero potem przyjdzie pora na podnoszenie tą łyżką. Każdy z nas coś wypiła ale potem tych dwóch po bokach umarło a mnie łyżka w końcu podniosła rzeczywiście.

Ten sen przypomina mi mój dawny sen o duszy która czerpała łyżką z czerwieni kauzalnej i podawała ten „przecier” swojej Nadduszy 7+ jak na taśmociągu to co urobiła tu na dole wędrowało na górę . Chodzi zapewne o ten sam proces w którym po podaniu jakiejś substancji toksycznej i psychoaktywnej niektóre osoby traciły przytomność a może nawet życie alej inne dostępowały połączenia z poziomem atmanicznym i paramatmanicznym.

Zasypiam

Sen na przykładzie dwóch równoważących się stref przenikania opowiada o tym że chodzi o uchwycenie odpowiedniej proporcji ,wtedy to co nasze staje się boskie.

Kolejny sen:

Obserwuje jak trzy kobiety( trzy kobiety najczęściej pojawiają się na granicy 5/6 kiedy powracamy z przestrzeni szeroko pojętej Duszy 6-8, t trzy Parki, przędąca nić życie, pielęgnująca i niszcząca tkaninę życia, to hipostatyczne 8-1 formy Dobrej Matki 10 na pograniczu małej karmy 1-5), w tym dwie idące przodem jakby młodsze ,niemal w parze , trzecia starsza spory kawałek za nimi, schodzą wiejską drogą w dół. Widzę, że jakiś mężczyzna podszedł z dołu, z prawej strony i mówi do tej starszej, że wycofuje się z umowy którą to właściwie sam wymógł na tej starszej kobiecie. Miało być tak, że on miał mieć z nią wspólne dziecko którego ona po urodzeniu nie będzie wychowywać, ona powiedziała że będzie się trzymała od mężczyzny i dziecka z daleka. To on ma się tym wychowaniem zająć i łożyć(a może to ona ma dawać na utrzymanie ?) na nie przez pół roku milion czy pół miliona na rok , niezbyt to dobrze zapamiętałem. W każdym razie facet przyszedł wycofać się z tego już umówionego porozumienia na które sam przecież nalegał.
Kobieta która zgodziła się na ten układ jest zrozpaczona a właściwie oburzona, upokorzona i zrozpaczona . Stanąłem pomiędzy nimi ( kobietą i mężczyzną i jednocześnie kobietą a młodszą parą kobiet ale nie chcąc pogłębiać jej rozpaczy wyciągam do niej dłoń prosząc aby podeszła do mnie to ją pocieszę , przytulę . Trzymam jednak się na dystans bo sytuacja jest dramatyczna.

Niesłychanie ciekawa projekcja a właściwie transkrypcja mitu o Demeter(Dobrej Matce 10) i Persefonie (Matce w hipostazach Córce 8-1) oraz Hadesie. Z tego mojego tak niejednoznacznego jak sam mit snu widać teraz o co chodziło w misteriach. Ano chodziło o to że to aby zatrzymać normalny przebieg/narrację mitu opowieść o tym że Dobra Matka 10 zgodziła się zstąpić w świat dualny małej karmy i na spółkę wychowywać dziecko -ludzi w relacji pomiędzy świadomością i urojeniowością , w równowadze pół na pół tymczasem pod wpływem Misteriów poziom urojeniowy wycofywał się z tego procesu i Dobra Matka -Demeter (łyżka ) upokorzona(to zapewne ludzka nadinterpretacja bo chodzi o wymuszenie pod wpływem działania misteryjnego) przez odmowę (zwalono wszystko na Hadesa a nie na miskę narkotyku i misterium )utrzymywania na dole człowieka przez urojeniowość. Dobra Matka -Demeter musiała zabrać swoją dwoistą córkę(człowieka i jego duszę) spowrotem. Zatem w tym przekształconym , zmienionym przez Misteria micie to nie córka nie dopełniała umowy zjadając owoc granatu i będąc zmuszoną do życia pół na pół w świadomości i urojeniowości a Hades-urojeniowość, wycofywał się z całego procesu zstępowania. Zapewne Dobra Matka (twórczyni istot przejawionych) i tak stawiała na tym aby córka-człowiek jednak zostawał po misteriach jeszcze jakiś czas przy życiu, zapewne też nie każdemu Miście udawało się wywinąć z tej umowy . W pierwszym śnie widzimy , że tylko jeden na trzech Mistów dostępował prawdziwego uwznioślenia do poziomu Nadduszy, wydobycia z urojeniowości Hadesu, a dwóch na trzech pozostawało w krainie śmierci czyli przy życiu w małej karmie.

Na końcu zamieszczę ciekawą informację dotyczącą Dziadka i Babki, czyli Pierwszego Oddzielającego się (Logosa). Pochodzi z nieco innego kręgu symbolicznego ale dla śniącego to niemal bez znaczenia.Pierwszy Oddzielający się, w kabale określany jako Samael (w snach to Dziadek) i Przestrzeń która jest warunkiem zaistnienia Jego oddzielności od Żródła Świadomości, w kabale określana jako Lilit(w snach to Babka) mają wzajemną, interesującą relację, którą potwierdzają podróże senne. W Zoharze, w Sitra Achara („Druga Strona”)możemy przeczytać, że Lilith jest jak dwugarbny wielbłąd na którym jedzie Samael oraz, że strona męska to wąż pomykający a żeńska to wąż wijący się zygzakiem. Mamy zatem wyrażną informację, że to są fale spolaryzowane wobec siebie pod kątem dziewięćdziesięciu stopni.
Para (Androgyniczna) Samael-Lilit odpowiada greckiej parze Chronos-Ananke.

Chronos (mit. grecka) – prabóg czasu, Ojciec Czas. Wyłonił się z Chaosu. Należy do grupy Protogenoi (Nieprzejawionych 8-12). Małżonką Chronosa była Ananke. Według wierzeń orfickich Ananke i Chronos podzieli świat na trzy uporządkowane części: ziemia, morze i niebo. Razem strzegli porządku świata i nieuchronnego upływu czasu. Ten podział świata/Przejawienia odpowiada poziomom 1-5, 6-8 i 8-12.

Ananke (mit. grecka) – bogini i uosobienie konieczności, bezwzględnego przymusu, nieuchronności, siły zniewalającej do podporządkowania się wyrokowi przeznaczenia, jedna z Protogenoi.
Występowała w tradycji orfickiej. Uchodziła za córkę Hydrosa i Gai (lub wyłoniła się z Chaosu). Z Chronosem, który był jej bratem, spłodziła Miesiące, Lata i Stulecia. Była z nim związana w serpentynie życia, w wirze nieuchronnego upływu czasu. Razem z nim podzieliła czas na części: niebo, ziemię i morze. Ananke z Chronosem zrodziła Etera, Fanesa, Ereba, a w niektórych wersjach nawet Chaos. Według Platona jest matką trzech Mojr (Trzech Parek).